Edycja 2013-2014



 
„Czy wiecie, czemu w wielu europejskich ośrodkach narciarskich, zarówno w Niemczech, Austrii i we Francji, istnieją trasy o tej egzotycznej nazwie? Przecież Kandahar to nazwa prowincji i miasta w Afganistanie. Wyjaśnienie jest bardzo proste. W drugiej połowie XIX wieku Wielka Brytania zaangażowana była w wojnę w Afganistanie. W trakcie tych zawieruch doszło do bardzo wielu bitew, z których Anglicy byli później bardzo dumni, gdyż jednoznacznie wskazywały na męstwo ich oddziałów, tzw. „czerwonych kurtek”. Jedną z tych bitew była akcja zlikwidowania oblężenia Kandaharu. (...) Wielu oficerów-weteranów wojen w Afganistanie po zakończeniu służby odpoczywało w alpejskich kurortach, (…) to właśnie Brytyjczycy byli główną siłą napędową narciarstwa alpejskiego w pierwszych latach jego rozwoju. Najtrudniejsze, najbardziej wymagające i najbardziej męczące trasy w wielu miejscowościach nazywane były kandaharem dla uczczenia znoju żołnierzy w Afganistanie. Nazwy te przetrwały do dziś.”*
 
Ten opis to świetna rekomendacja dla super trudnej, widowiskowej trasy o długości 3350 m, różnicy wzniesień 870 m. Wrażenie robi położenie trasy u stóp masywu Mont-Blanc. Wśród zwycięzców zawodów w Chamonix wymienić należy: Maier, Aamodt, Tomba, Miller, Kostelić, Cuche... Kto zwycięży nastepnym razem...?
 
* - cytowane za NTN.
 
Newsletter: